Dzień ciasta

Sodko, słodko, słodko mi. Od dawien dawna słodkości są synonimem przyjemności. Do naszego słownictwa na trwałe weszły takie określenia jak: słodziak, sama słodycz, miodek, ciacho i wiele innych, których wspólnym mianownikiem jest przyjemność i miłe doznania. W Hufcu Pracy 1-6 uczestnicy wierni tradycji postanowili zorganizować ,, Dzień Ciasta’’. Jedzenie słodyczy pod każdą postacią czas zacząć! Liczne grono przyniosło wszelkie słodkości. Próbowaliśmy babek, ciast z kremami , biszkoptów, paczków i wielu innych. Nasza tradycja narodowa i religijna jest przesycona babkami, ciastami , faworkami, trudnymi do zliczenia wyrobami z zawartością cukru. Oczywiście to wszystko poprawia nam nastój, sprzyja zacieśnianiu więzi rodzinnych i społecznych, lecz jednak czai się tu pewien problem. W czasie kiedy tworzyła się tradycja pieczenia i wyrobu słodkich potraw, dostęp do cukru był bardzo ograniczony, zazwyczaj występował w owocach a ich spożywanie nie było częste. Skutkiem tego nasi przodkowie nie byli otyli a nadmiar kalorii , ze względu na aktywny tryb życia był szybko spalany. Sytuacja się zmieniła , gdy zaczęto produkować cukier na skalę przemysłową a jego dostępność stała się powszechna. W dwudziestoleciu międzywojennym reklamy i lekarze zachęcali matki by dla dobra i zdrowia dzieci kupowały im słodycze. Wiedza na temat szkodliwości nie była jeszcze dobrze znana a spożycie nadal nie było duże. Kolejnym milowym krokiem zwiększającym ilość cukru w naszej diecie była era przetworzonej żywności, która zagościła w naszych sklepach. Dodaje się go do większości produktów spożywczych a jego skumulowane w organizmie ilości zaczęły pustoszyć nasze organizmy. Tak, mowa tu o cukrzycy I, II, III stopnia, otyłości, nadciśnieniu czy zawale serca. Ilość cukru wzrosła a nasza aktywność by go spalić zmalała. Więc jak jeść by nie zachorować? Wystarczy zdrowa zasada umiaru. Po zjedzeniu dodatkowych porcji należy bezwzględnie zadbać o dużą dawkę ruchu, który pozwoli na spalenie nadmiaru. Należy również unikać produktów, w których składzie jest cukier. Po zajęciach obiecaliśmy sobie że spalimy te dodatkowe kalorie uprawiając różne aktywności fizyczne a by nasz doskonały nastój udzielił się tez innym poczęstowaliśmy ciastem pracowników z innych działów OHP. Dziękuję wszystkim uczestnikom, rodzicom i osobom zaangażowanym w to wspaniałe wydarzenie.

Tekst i zdjęcia: Lucjan Danielewicz-komendant HP 1-6 w Jeleniej Górze
Zdjęcia: 1 i 2, uczestnicy HP 1-6 w Jeleniej Górze podczas zajęć.

231121 jg2

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce prywatności. Dowiedz się więcej.