Uczcili pamięć „Inki”

Już trzeci rok z rzędu w miejscowości Gruszki (nieopodal siedziby Nadleśnictwa Browsk), delegacja Podlaskiej Wojewódzkiej Komendy OHP w Białymstoku oddała hołd sanitariuszce Danucie Siedzikównie „Ince”.

Pomnik bohaterki, zmarłej tragicznie z rąk komunistycznych władz, powstał z inicjatywy Lasów Państwowych w 2017 roku. Był to symboliczny powrót „Inki” w jej rodzinne strony – tutaj urodziła się 3 września 1928 roku. Pomnik odsłonięto z zachowaniem wojskowego ceremoniału. Przedstawia młodą kobietę z przepasaną przez ramię torbą, trzymającą bandaż w wyciągniętej dłoni. Symbolizuje istotę człowieczeństwa i pomocy bliźniemu – właśnie takimi wartościami kierowała się w swoim życiu sanitariuszka.

Inka wychowana w duchu patriotycznym, już od najmłodszych lata działała na rzecz Ojczyzny. W wieku 15 lat złożyła przysięgę wojskową i wstąpiła do Armii Krajowej, gdzie odbyła szkolenie sanitarne i od tego czasu aktywnie uczestniczyła w działaniach przeciwko NKWD oraz UB. W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. Miesiąc później została aresztowana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i osadzona w więzieniu. Po śledztwie 3 sierpnia 1946 r. została skazana na karę śmierci przez gdański Wojskowy Sąd Rejonowy. Wyrok był komunistyczną zbrodnią sądową i zarazem aktem zemsty oraz bezradności służb bezpieczeństwa wobec niemożności rozbicia oddziałów, w których służyła „Inka”. Siedzikównę rozstrzelano 28 sierpnia 1946 r.

W 2014 r. zespół IPN podczas prac na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku odnalazł i ekshumował szczątki młodej kobiety z przestrzeloną czaszką. 1 marca 2015 r. w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, IPN ogłosił, że badania genetyczne potwierdziły, iż są to szczątki „Inki”.

Danuta Siedzikówna była blisko związana ze swoją babcią Anielą, której grób (na zdjęciu obok) znajduje się na cmentarzu w Narewce. Tam też, modlitwą i symbolicznym zapaleniem znicza delegacja Podlaskiej Komendy pod przewodnictwem Wojewódzkiego Komendanta OHP Adama Krzysztofa Romatowskeigo i jego zastępczyni Emilii Karwowskiej upamiętniła seniorkę rodu Siedzików.