Słupski Kasztel ma nad tradycyjnym muzeum tę przewagę, że większości zgromadzonych w nim eksponatów można dotknąć, a nawet ich użyć. Nic więc dziwnego, że podopieczni 11–23 Hufca Pracy oraz BSIS „Tokarnia” najswobodniej poczuli się w tzw. sali ginących zawodów. Na ekspozycji zgromadzono niemal kompletne wyposażenie kuźni oraz warsztatów: szewskiego, kuśnierskiego i stolarskiego. Nasi podopieczni mieli okazję wywiercić dziury ręcznym świdrem, chwycić szewskie kopyta i prawidła, sprawdzić, jakie dźwięki wydaje stukilowe kowadło oraz specjalnym radłem podzielić skórę na cieniutkie rzemienie.
Następnie cała wycieczka udała się do Baszty Prochowej, gdzie uczestnicy podziwiali dzieła wykonane przez podopiecznych słupskiej pracowni batiku. Na zakończenie młodzież zeszła do podziemi Kasztelu, by zapoznać się z ekspozycją przygotowaną z okazji 200-lecia lokalnej prasy. Oprócz kilkunastu powojennych polskojęzycznych czasopism można tam obejrzeć również archiwalne dzienniki i roczniki tytułów adresowanych do przedwojennych, niemieckich mieszkańców Słupska.
W związku z tym z pełnym przekonaniem polecamy to miejsce wszystkim miłośnikom historii Ziem Odzyskanych oraz szeroko rozumianego rękodzielnictwa.




Autor artykułu: Przemysław Laskowski
Autor zdjęć: Przemysław Laskowski