Drużyna Lecha Poznań jest znana i szanowana wśród kibiców piłki nożnej. W Wielkopolsce ma spore grono sprzymierzeńców, którym nieustannie dostarcza wielu sportowych wrażeń oraz emocji. Uczestnicy Hufca Pracy w Krotoszynie wzięli udział w wycieczce, której głównymi punktami były zwiedzanie stadionu oraz rekreacja na jarmarku „Betlejem Poznańskie”.
Pierwszym i kluczowym punktem wyprawy było zwiedzanie muzeum oraz stadionu Lecha Poznań - trzeciego co do wielkości w Polsce, po Stadionie Narodowym w Warszawie i Stadionie Śląskim w Chorzowie. Podczas wędrówki po obiekcie uczestnicy mieli możliwość wejścia na sam stadion, do szatni gości, sali konferencyjnej oraz do muzeum klubu, gdzie przewodnicy w bardzo ciekawy sposób przybliżyli im historię drużyny od jej skromnych początków, poprzez zdobywane trofea, legendy klubu, zakazany dla zawodników nr 12, który jest dedykowany kibicom oraz wspomnienia meczu Lecha Poznań z włoską drużyną Juventus Turyn, który został rozegrany w ekstremalnie mroźnych warunkach atmosferycznych. W muzeum znajdowało się też szczelnie wyciszone pomieszczenie, w którym można było sprawdzić siłę dopingu mierzoną w decybelach. Miejsce to cieszyło się dużym zainteresowaniem młodzieży. Po zakończeniu zwiedzania obiektu grupa udała się na ciepły posiłek do restauracji MasterLech znajdującej się na terenie stadionu.

Kolejnym punktem, do którego udali się uczestnicy wraz z opiekunami, był Plac Wolności w Poznaniu. Rozpoczął się grudzień, a wraz z nim na ulicach dużych miast zaczęły panować świąteczne klimaty. Młodzież z Hufca Pracy w Krotoszynie wraz z wychowawcami zwiedzała Betlejem Poznańskie - jeden ze świątecznych jarmarków w stolicy Wielkopolski. Już od samego wejścia wszystkie nasze zmysły zostały pobudzone przez wesołe melodie, unoszące się zapachy oraz kolorowe stoiska, na których można było znaleźć wiele ciekawych smakołyków, przekąsek, napojów oraz pamiątek związanych z Poznaniem i legendarnymi koziołkami.
Wycieczka dostarczyła nam wielu ciekawych informacji, pozytywnych wrażeń, wspólnych wesołych chwil oraz wielu momentów na ważne rozmowy z młodzieżą. Do domu wracaliśmy zmęczeni, ale zadowoleni i z przekonaniem, że takie przedsięwzięcia mają sens oraz bardzo pozytywny wpływ na relacje z młodzieżą i trzeba je powtarzać jak najczęściej.

Tekst: Aleksandra Spruta
Zdjęć: Sylwia Witkowska