Andrzejki to jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń jesieni – pełne magii, wróżb i wyjątkowej atmosfery. W internacie Ośrodka Szkolenia i Wychowania OHP w Oleśnie również nie zabrakło tego niezwykłego klimatu. Tegoroczne spotkanie andrzejkowe przyciągnęło wielu wychowanków, którzy z ciekawością i uśmiechem na twarzy sprawdzali, co przyszłość może dla nich skrywać. Już od pierwszych chwil dało się wyczuć wyjątkową aurę.
Pierwszą atrakcją była najbardziej tradycyjna z wróżb: lanie wosku przez dziurkę od klucza. Uczestnicy z niecierpliwością obserwowali, jak wosk spada do wody, tworząc fantazyjne kształty. Gdy figurki zastygły, młodzież przenosiła je w ciemniejsze miejsce, by przy świetle latarki dostrzec ukryte w cieniach obrazy. Każdy kształt rodził nowe interpretacje – jedni doszukiwali się symboli podróży, inni kariery, a jeszcze inni… miłości. To właśnie ta część wieczoru wywołała najwięcej emocji i śmiechu. Drugą atrakcją była wróżba z kubeczków. Pod każdym z nich ukryto różne przedmioty: klucz, monetę i pierścionek, a każdy symbolizował coś innego: małżeństwo, bogactwo i nowy dom. Uczestnicy, wybierając jeden kubeczek, mogli sprawdzić, co też los przygotował specjalnie dla nich. Na zakończenie czekała najbardziej wyczekiwana wróżba – miłosna. Na symbolicznym sercu umieszczono imiona przyszłych sympatii. Igła przesuwająca się po sercu wywoływała nie tylko śmiech, ale i rumieńce. Kogo wybierze serce? Jakie imię okaże się „tym jedynym”? Dla wielu była to najbardziej emocjonująca część wieczoru. W końcu - jak mówią w miłości tkwi najwięcej magii.

Cały wieczór przebiegł w fantastycznej atmosferze. Młodzież chętnie brała udział w zabawie, zadając sobie pytanie: co też los ma dla mnie w zanadrzu? Wróżby, choć traktowane z przymrużeniem oka, wzbudziły ciekawość i rozpaliły wyobraźnię wszystkich uczestników. Teraz pozostaje już tylko czekać na spełnienie się andrzejkowych przepowiedni. Kto wie – może już niedługo okaże się, że przelany wosk rzeczywiście miał rację, a serce dobrze wybrało? Jedno jest pewne: ten wieczór na długo pozostanie w pamięci mieszkańców internatu.
Dominika Respondek, Beata Tomczak