Aktywność nie mrozi, więc nuda nie grozi Zima w mieście wcale nie musi oznaczać siedzenia przed ekranem telefonu, o czym najlepiej przekonali się uczestnicy 6-5 Hufca Pracy (Osiedle Szkolne 19) w Krakowie. Tegoroczny program feryjny stał się doskonałą okazją do integracji, wspólnego rozwijania pasji oraz dbania o kondycję fizyczną w radosnej atmosferze.
Wspólne spotkania pozwoliły młodzieży oderwać się od codziennej rutyny i spojrzeć na Kraków z nieco innej, zimowej perspektywy. Ferie rozpoczęliśmy od mocno orzeźwiającego spaceru nad Zalew Nowohucki oraz w okolice willi Jana Matejki, gdzie zimowa aura dodała malowniczości wspólnym wędrówkom. Młodzież pomimo doskwierającego mrozu ochoczo skorzystała z siłowni plenerowej, udowadniając, że niska temperatura nie jest przeszkodą dla prawdziwych pasjonatów sportu. Aktywność fizyczna kontynuowana była również w murach hufca, gdzie uczestnicy dogrzewali swoje zmarznięte stopy i ręce na rowerkach stacjonarnych i bieżni. Tego typu zajęcia nie tylko poprawiły ogólną sprawność uczestników, ale również wyzwoliły mnóstwo pozytywnej energii potrzebnej do stawiania czoła nowym wyzwaniom. Oprócz intensywnego wysiłku beneficjenci programu znaleźli również czas na rozrywkę intelektualną przy różnorodnych grach planszowych. Emocje sięgnęły zenitu podczas turnieju w piłkarzyki, który wyłonił hufcowych mistrzów refleksu. Chwile wytchnienia zapewniła także wspólna projekcja filmu, po której nastąpiła gorąca dyskusja na temat obejrzanego dzieła. Wymiana spostrzeżeń po seansie pokazała, jak bardzo kreatywna i analityczna potrafi być nasza młodzież, gdy stworzy się jej odpowiednie warunki do dialogu. Każdy dzień spędzony w nowohuckim Hufcu Pracy był starannie zaplanowany tak, aby łączyć naukę nowych umiejętności z beztroską zabawą. Wychowawcy zadbali o to, by program był zróżnicowany i odpowiadał na potrzeby aktywnie uczestniczącej w nim młodzieży. Wspólnie spędzony czas pozwolił na zacieśnienie więzi koleżeńskich i wymianę doświadczeń. To były ferie pełne uśmiechu, które na długo pozostaną w pamięci wszystkich uczestników.
Najbardziej podobało mi się to, że każdy dzień był inny. Nie było czasu na nudę, bo po spacerze nad zalewem mogliśmy pograć w planszówki albo zmierzyć się przy piłkarzykach, a wszystko to w super koleżeńskiej atmosferze – podsumowała Julia, jedna z uczestniczek programu.


Fot. 1 Spacer nad Zalewem Nowohuckim
Fot. 2 Turniej w piłkarzyki
Fot. 3 Projekcja Filmowa
Tekst – Radosław Domański
Zdjęcia – Joanna Cienkosz