Wkrótce ruszy Europejskie Centrum Współpracy Młodzieży

Gazeta Lubuska, 27.08.2016 r.


Sulęcin
To będzie druga taka placówka w Polsce. Centrum ma ułatwiać znalezienie się na trudnym rynku pracy nie tylko młodym ludziom. Ma współpracować z firmami i rzemieślnikami.

Europejskie Centrum Współpracy Młodzieży będzie nową jednostką Ochotniczego Hufca Pracy. Powstanie w Domu Joannitów. – Gmina nadal będzie realizować w tym budynku dotychczasowe zadania, jak choćby udzielanie ślubów. OHP pod swoją instytucję przejmie część pomieszczeń, która na razie nie była wykorzystywana – mówi „gazecie lubuskiej” burmistrz Dariusz Ejchart. Europejskie Centrum współpracy będzie zajmować się m.in. organizowaniem konferencji czy spotkań międzynarodowych. Ale nie tylko.

Jak wejść na rynek pracy
Głównym celem jest aktywizacja młodzieży do wejścia na rynek pracy. Młodzi będą mogli korzystać z doradztwa zawodowego czy też ofert pracy – wyjaśnia Marek Surmacz, komendant główny Ochotniczych Hufców Pracy.

Centrum ma jednak  docelowo skupić się nie tylko na młodzieży. W nowej instytucji będą realizowane programy, które mają ułatwić znalezienie pracy wszystkim którzy mają z tym problem. A bezrobocie w powiecie sulęcińskim należy do najwyższych w woj. Lubuskim. Centrum powstanie właśnie w Sulęcinie nie tylko z tego powodu. – Chcemy nawiązać silną współpracę z Zachodem. Sulęcin jest położony blisko granicy i dysponuje dobrym obiektem. Nie chcemy też, aby wszystkie ważne instytucje powstawały jedynie w centralnej Polsce – mówi komendant Marek Surmacz, polityk PiS i mieszkaniec Gorzowa.

Start już we wrześniu
Międzynarodowa współpraca to m.in. konferencje i  spotkania. – Nasza młodzież korzysta obecnie z programu wymian Erazmus. To miejsce będzie mogło służyć właśnie temu, by taka współpraca miała wymiar długofalowy – dodaje Ejchart.

Rzemiosło i firmy
Centrum ma być gotowe już w drugiej połowie września, ale rozkręci się od 2017 r. Oprócz porad, jak znaleźć pracę i samych ofert, najpewniej prowadzone będą  tutaj też szkolenia zawodowe. – Chcemy ściągać tu młodzież z całej Polski. To w dużej mierze dzięki bazie dydaktycznej, jaką dysponuje miejscowa szkoła (chodzi o nowoczesne warsztaty zawodowe – dop. red.) – mówi Surmacz. Chce on też nawiązania ścisłej współpracy z przedsiębiorcami, a także aktywizacji rzemieślników.

Początkowo w Centrum pracować będzie jedna osoba, z czasem kilka. Koszt utrzymania jednostki, bez osób zatrudnionych. Będzie wynosił około 100 tys. zł rocznie.

Autor: Sandra Soczewa